Byle do brzegu

Opowiadania LGBT

Month: Marzec 2017

6. Co nas nie zabije…

…to nas będzie wku***ać. Czyli mała zapchajdziura o niczym.

Od ponad tygodnia chodziłem półprzytomny kaszląc i smarkając. Tak się kończy piesza podróż przez miasto w ulewnym deszczu. Na domiar złego zamiast kurtki miałem tylko marynarkę, a na nogach lekkie trampki. Nie spodziewałem się takiej pogody, a później nie zamierzałem poddać się byle przeziębieniu, więc krótko mówiąc, zbagatelizowałem sprawę.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

5. Czemu wszystko jest trudne…

…czyli wszystko ma swój początek i każdy ma swoją historię.

Nie mogłem spać. Miałem aż nazbyt dużo czasu na nowe przemyślenia. Te jednak, szybko zaczęły mnie również dręczyć. Wstałem więc wyjątkowo wcześnie. Wyszedłem jeszcze przed piątą i poszedłem na dworzec. Pociąg miałem dopiero za godzinę, ale mogłem równie dobrze wsiąść w każdy poprzedni, więc nie był to problem. Nie chciałem siedzieć w domu.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

4. Pytania, które pozostają bez odpowiedzi…

… nie pomagają utrzymać równowagi.

– Michał! Mógłbyś chociaż swoje skarpetki sprzątać! – wściekałem się.
– Ojj, co Ty ode mnie chcesz? Jestem w trakcie rekonwalescencji, nie mogę się przemęczać. – odpowiedział z uśmiechem na twarzy, leżąc na kanapie. Rzuciłem w niego jego skarpetkami podniesionymi chwilę wcześniej z podłogi, na co na co sapnął, zirytowany. – A to, co ma być?
– Jak to, co? Twoje skarpetki. Już nie musisz się przemęczać i podnosić ich z ziemi. Ciesz się. – powiedziałem obojętnym tonem, a zdziwienie na jego twarzy było bezbłędne.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

3. Każda decyzja…

… ma swoje konsekwencje i przyczyny.

Po dwóch leniwych dniach i trzech wypełnionych na przemian studiami i pracą, zaległem w łóżku zmęczony i kiepsko myślący o czymkolwiek. Zasnąłem niemal od razu, jednak około czwartej nad ranem obudził mnie telefon.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

2. Wiem, na co się piszę…

…czyli, co się dzieje, kiedy próbuję nie myśleć.

Za dnia studiowałem, wieczorami i w weekendy pracowałem w kawiarni, a noce należały od tamtego momentu do Niego. Prawdą jest, że chodziłem nieco niewyspany, ale był to raczej marny powód do zaprzestania naszej małej działalności.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

© 2018 Byle do brzegu

Theme by Anders NorenUp ↑