Byle do brzegu

Opowiadania LGBT

Month: Kwiecień 2017 (page 2 of 2)

9. Nie zawsze to, co się gubi…

… odnajduje się w całości.

Obudziłem się jakoś nad ranem i rozejrzałem po pokoju. Michała dalej nie było. Wydało mi się to trochę dziwne z uwagi na to, że dzisiaj zmianę kończył o północy, ale kto ich tam wie?

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

8. Bo czasem dostajemy…

… coś, czego się nie spodziewaliśmy.

Leżałem, wpatrując się w niego już jakiś czas. Prawdopodobnie około godziny, a może nawet dłużej. Obudziłem się około czwartej nad ranem i od tamtej pory nie mogłem zasnąć.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

7. Co by się nie działo…

… my się nie zmienimy.

Znów przypadał mi wolny weekend. Obaj mieliśmy dość duszenia się w domu, więc postanowiliśmy wyskoczyć na obiad do restauracji znajdującej się niedaleko. Było wczesne popołudnie, prawdopodobnie coś koło godziny trzynastej. Siedzieliśmy przy jednym ze stolików śmiejąc się z anegdot opowiadanych wzajemnie. Atmosfera była raczej luźna. Ostatnio układało się nam wręcz cudownie. Michał znalazł pracę w barze usytuowanym nieopodal, więc spędzaliśmy razem mniej czasu, jednak wyszło to nam zdecydowanie na dobre.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem
Nowsze wpisy

© 2018 Byle do brzegu

Theme by Anders NorenUp ↑