Byle do brzegu

Opowiadania LGBT

Month: Maj 2017

Sneak-peeki i prośby i inne takie

Witam wszystkich!

Myk jest taki: żebyście nie stracili zainteresowania w takcie czekania aż w pocie czoła druga, jeszcze nie nazwana, część się skończy pisać, mini sneak-peek dla was. Może wzbudzi to u niektórych z Was apetyt. ; >

Polecam się na przyszłość generalnie.

No i mam małą prośbę do M. Jakbyś chciała się odezwać to byłabym bardzo wdzięczna. Mam dla Ciebie małego deala. ; > Myślę, że jest całkiem w porządku.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

25. Ostatni raz…

… ostatnich kilka słów.

Po ponad miesiącu poszukiwań, wreszcie znalazłem pracę. Powoli wracałem do normalnego życia i coraz lepiej radziłem sobie ze wszystkim. Michał na stałe wrócił do baru, dość często mając zmiany, a także, od czasu do czasu, wyjazdy związane ze szkoleniami.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

24. Przełamać się…

… trzeba się po prostu przełamać.

Po chwili siedzieliśmy wszyscy nad ciastem i kawą. Oprócz mnie oczywiście, bo mój partner nie omieszkał, w najgorszym do tego momencie, zwrócić mi uwagi, że przyzwolenie mam na jedną dziennie i wykorzystałem ten limit rano. Siedziałem więc z kubkiem zielonej herbaty.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

23. Za wysokie progi na moje nogi…

… czyli te mniejsze kłótnie i wypadki.

– Michał, nie wejdę tam. Może jednak pojedziemy do domu? – zapytałem błagalnie, patrząc się na niego.
– Nie ma mowy. Zaraz wchodzimy. – zakomunikował mój partner stanowczo i pociągnął mnie za sobą.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

22. Fill the gaps with the correct word, czyli…

… taki mały filler na rozluźnienie.

Siedziałem jak na szpilkach i nie mogłem się doczekać pojawienia się Michała, który, jak na złość, nie bardzo się dziś spieszył. Wszystkie dokumenty miałem załatwione, leki wykupione w przyszpitalnej aptece, wizyty kontrolne załatwione, a nawet już trzymałem w ręku wypis ze szpitala i torbę, a właściwie to nawet dwie torby z moimi rzeczami.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

21. Gdy przeszłość jak bura suka…

.. odda wtedy, kiedy spodziewasz się najmniej.

– Halo? – wymamrotałem, zaspany, do słuchawki. Odebrałem, nawet nie patrząc na numer i nie w smak mi było przerywanie mojej popołudniowej drzemki, która stała się ostatnio nawykiem. Druga seria chemii była wyczerpująca, ale nie powinienem narzekać. Najważniejsze, że działała.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

20. Gdy ciężko jest się obudzić…

… a to przecież tylko rak.

Obudziłem się na idealnie białej sali czując ostry zapach odkażaczy. Czułem się nieco dziwnie, ale powoli dochodziła do mnie świadomość, że żyję. Obudziłem się. Powoli kształty zaczynały być coraz bardziej wyraźne i zobaczyłem nade mną sylwetkę doktora.

Czytaj dalej

Podziel się dobrem

© 2018 Byle do brzegu

Theme by Anders NorenUp ↑