Uno Gwiazdka

Uffff! Jest 2:36 a ja właśnie skończyłam dla Was rozdział świąteczny. Nie trafi on, co prawda do książki, ale na bloga już owszem. ( ;

Tak więc, korzystając z okazji życzę wszystkim spokojnych, zdrowych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Z postem i życzeniami noworocznymi dopiero przyjdę, więc bez obaw, jeszcze się w tym roku zobaczymy.

Uwaga, rozdział nie jest sprawdzony!

I tak…

Enjoy!

Choinka Tymka (nieee, to wcale nie moja)
Choinka Tymka (nieee, to wcale nie moja)

– Uno! Uno! Gdzie jesteś, do cho… – zacząłem się wściekać, ale mama szybko mi przerwała.
– Tymon! Są święta! – krzyknęła oburzona, wchodząc do pokoju i mierząc mnie wzrokiem pełnym dezaprobaty.

Czytaj dalejUno Gwiazdka

Podziel się dobrem
error

16. Moja wina

Panie i Panowie, przed Wami ostatni publikowany tu rozdział!

Zaczęło się dziać… A co będzie dalej? Dalej będzie w kwietniu. ( ;
EDIT: Zmiana planów! Numero Uno I już jest, a przed Wami jeszcze tylko oczekiwanie do dwie kolejne części.

Wszelkie informacje dotyczące postępów i inne ciekawe newsy pojawią się najpierw na profilu na fb, a za jakiś czas również na stronie poświęconej Numero Uno. Całość książki będzie dużo dłuższa, także tym, którym przypadło to opowiadanie do gustu mogę powiedzieć, że będzie jeszcze co czytać.

Być może będzie tu opublikowany świąteczny dodatek, jeżeli wyrobię się z pisaniem na czas, więc jeśli ktoś chciałby poczytać o świętach naszych panów, zapraszam serdecznie! ( ;

Enjoy!

Niedługo potem pożegnałem się z nimi i wyszedłem. Jakiś czas kręciłem się po mieście próbując się trochę uspokoić.

Czytaj dalej16. Moja wina

Podziel się dobrem
error

14. Jego rozstrojenie

Zbliżamy się do końca publikacji wielkimi krokami. Dziś mój magiczny Word oświadczył, że fragment wstawiany o tej pory ma 82 strony formatu A4, a do końca wciąż przecież bardzo daleko.

Zachęcam niezmiennie do dzielenia się opiniami, spostrzeżeniami, komentarzami itp. To jest generalnie niesamowicie przyjemne uczucie wiedzieć, że ktoś faktycznie czasem nawet to czyta i że nie piszę do siebie, jak potłuczona.

Enjoy!

Lekarz oczywiście nie miał większego wyboru i wyraził zgodę na jego zdaniem nieludzko wręcz wielką porcję jak na Radka. Fakt, że ostatecznie dostał dość spory talerz pełen zdrowego jedzenia, wyglądającego raczej zachęcająco.

Czytaj dalej14. Jego rozstrojenie

Podziel się dobrem
error