Premiera

Cześć Kochani! Dziś, 15 marca 2018 roku nastąpiła długo przeze mnie oczekiwana chwila, a mianowicie Numero Uno wyszło na papierze! Jest to pierwsza moja książka, o którą udało mi się trochę zawalczyć. Jak pewnie kojarzycie, ma ona również matronat Stowarzyszenia Lambda Warszawa. Z tej okazji, można ją wypożyczyć z biblioteki Lambdy. Na miejscu dostępne są … Czytaj dalejPremiera

Uno Gwiazdka

Uffff! Jest 2:36 a ja właśnie skończyłam dla Was rozdział świąteczny. Nie trafi on, co prawda do książki, ale na bloga już owszem. ( ;

Tak więc, korzystając z okazji życzę wszystkim spokojnych, zdrowych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Z postem i życzeniami noworocznymi dopiero przyjdę, więc bez obaw, jeszcze się w tym roku zobaczymy.

Uwaga, rozdział nie jest sprawdzony!

I tak…

Enjoy!

Choinka Tymka (nieee, to wcale nie moja)
Choinka Tymka (nieee, to wcale nie moja)

– Uno! Uno! Gdzie jesteś, do cho… – zacząłem się wściekać, ale mama szybko mi przerwała.
– Tymon! Są święta! – krzyknęła oburzona, wchodząc do pokoju i mierząc mnie wzrokiem pełnym dezaprobaty.

Czytaj dalejUno Gwiazdka

Podziel się dobrem
error

16. Moja wina

Panie i Panowie, przed Wami ostatni publikowany tu rozdział!

Zaczęło się dziać… A co będzie dalej? Dalej będzie w kwietniu. ( ;
EDIT: Zmiana planów! Numero Uno I już jest, a przed Wami jeszcze tylko oczekiwanie do dwie kolejne części.

Wszelkie informacje dotyczące postępów i inne ciekawe newsy pojawią się najpierw na profilu na fb, a za jakiś czas również na stronie poświęconej Numero Uno. Całość książki będzie dużo dłuższa, także tym, którym przypadło to opowiadanie do gustu mogę powiedzieć, że będzie jeszcze co czytać.

Być może będzie tu opublikowany świąteczny dodatek, jeżeli wyrobię się z pisaniem na czas, więc jeśli ktoś chciałby poczytać o świętach naszych panów, zapraszam serdecznie! ( ;

Enjoy!

Niedługo potem pożegnałem się z nimi i wyszedłem. Jakiś czas kręciłem się po mieście próbując się trochę uspokoić.

Czytaj dalej16. Moja wina

Podziel się dobrem
error

14. Jego rozstrojenie

Zbliżamy się do końca publikacji wielkimi krokami. Dziś mój magiczny Word oświadczył, że fragment wstawiany o tej pory ma 82 strony formatu A4, a do końca wciąż przecież bardzo daleko.

Zachęcam niezmiennie do dzielenia się opiniami, spostrzeżeniami, komentarzami itp. To jest generalnie niesamowicie przyjemne uczucie wiedzieć, że ktoś faktycznie czasem nawet to czyta i że nie piszę do siebie, jak potłuczona.

Enjoy!

Lekarz oczywiście nie miał większego wyboru i wyraził zgodę na jego zdaniem nieludzko wręcz wielką porcję jak na Radka. Fakt, że ostatecznie dostał dość spory talerz pełen zdrowego jedzenia, wyglądającego raczej zachęcająco.

Czytaj dalej14. Jego rozstrojenie

Podziel się dobrem
error

13. Nasze spotkanie

Hey!

Czekają Was jeszcze trzy rozdziały, poza dzisiejszym. Potem niestety publikacja będzie przerwana. Potrzebuję czasu na dokończenie tej książki, a wyskrobanie go w moim kalendarzu nie jest łatwe. Plan jest taki, że Numero Uno zostanie wydany w kwietniu. Do tego czasu będę podawać tu oraz na stronie, która powinna pojawić się stosunkowo niedługo, bieżące informacje dotyczące postępów lub czasem może pojawi się coś więcej. ; >

Tymczasem…

Enjoy!

Prosto z lotniska pojechałem do swojego mieszkania i gdy tylko ogarnąłem wszystkie niezbędne rzeczy, pobiegłem na dworzec i kupiłem bilet na najbliższy pociąg do Gdyni.

Czytaj dalej13. Nasze spotkanie

Podziel się dobrem
error

12. Moje zamieszanie

Hey!

A więc, rozdział 12. pojawił się dziś. Dlaczego? Normalnie byłoby „bo tak”, ale dziś pojawiają się dwa powody. Jeden zwykły i jeden dość ważny.

Tak więc, z racji tego, że przestaję mieć coś takiego, jak czas wolny w ciągu tygodnia, dzień publikacji zostaje oficjalnie przeniesiony na niedzielę.

Poza tym powoli, acz nieubłaganie zbliżamy się do momentu, w którym nastąpi przerwanie publikacji „Numero Uno” na blogu, wattpadzie, sweeku i tym podobnych. Dlaczego? Tu powodów jest kilka.

Czytaj dalej12. Moje zamieszanie

Podziel się dobrem
error

11. Moje zmartwienie

Cześć i czołem!

Znowu z niewielkim poślizgiem, ale jednak!

Przed Wami nowy rozdział. Póki co wytrwale brniemy w historię ; >

(Nie, nie oglądam serialu Teen Wolf, ale znalazłam na yt tę piosenkę i tyle)

Komentarze, spostrzeżenia, uwagi..?

Enjoy!


Kiedy żegnałem się z nim na dworcu, ścisnąłem go mocno i powiedziałem ze ściśniętym gardłem.

Czytaj dalej11. Moje zmartwienie

Podziel się dobrem
error

10. Nasze wieczory

Cześć i czołem!

Tak, jak zapowiadałam na stronie na facebooku, tym razem z „małym” poślizgiem” ze względu na natłok zadań. Cieszę się, że jakoś udało mi się to dodać jeszcze w tym tygodniu.

Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają, nawet jeżeli żadne z Was nie pozostawiło po sobie żadnego znaku. Czasem dobrze jest wiedzieć, że ktoś to czyta.

A więc, zaglądajcie, sprawdzajcie, bo już niedługo zapowiada się coś ciekawego i to nie tylko w fabule! ; >

Enjoy!


Znów leżał pode mną. Kolejny raz tego wieczora. Ponownie moje dłonie błądziły leniwie po jego ciele, raz po raz wsuwając się pod materiał koszulki.

Czytaj dalej10. Nasze wieczory

Podziel się dobrem
error