Byle do brzegu

Opowiadania LGBT

Page 2 of 9

Między językami

Cześć Kochani!

Wybaczcie całotygodniowe milczenie, ale strasznie dużo rzeczy przed świętami się nagle pojawiło do zrobienia i nie miałam kompletnie czasu usiąść do komputera, o czym wspominałam na FB BDB (czasem warto tam zajrzeć, jeśli tu jest cisza – być może pojawiło się jakieś ogłoszenie). Nowe rozdziały według rozkładu pojawią się w przyszłym tygodniu, a tymczasem, na pocieszenie, łapcie one-shota opartego na pomyśle, który wygrał konkurs. Tak jest, ktoś dostał darmowe podpisane Numero Uno w wersji papierowej.

Pogratulujcie pięknie Zabuchci, której pomysł rozstał rozpisany, choć wciąż mam wrażenie, że napisałam za mało, bo można by tu napisać całą długą historię zamiast one-shota.

Wszystkim Wam życzę też wesołych świąt Wielkiej Nocy! ( ;

Enjoy!

Patrzyłem się na ekran laptopa i wzdychałem ciężko czytając kolejne wiadomości od mamy. Pracowała za granicą, opiekując się starszymi ludźmi. Poprzednio nie było miodu, ale mówiła, że tym razem trafiła dużo lepiej i Gerda jest przemiłą uroczą staruszką, ale jej dzieci zwyczajnie nie mają czasu. Chciałem w to wierzyć. Naprawdę chciałem, bo mimo wszystko byliśmy z matką blisko i martwiłem się o nią. Byliśmy sami, ja i ona. Od pół roku nie widywałem jej inaczej niż na Skype, co oznaczało tyle, że mieszkałem sam w naszej małej kawalerce, a ona wysyłała mi pieniądze. Nawet gdybym chciał dorobić, nie mogłem. Nikt by mnie nie zatrudnił. Nie przed studiami, nie mnie… Czytaj dalej

6. W dniu zmiany na lepsze

Cześć Kochani!

Przed Wami nowy rozdział Zabłądzić nocą.

Enjoy!

Ulice były o tej porze niemal całkiem puste. Gdzie nie gdzie można było spotkać jakiegoś przechodnia, czy raczej grupkę lekko wstawionej młodzieży. Tu i ówdzie przejeżdżały jakieś samochody, ale zważywszy na godzinę było bardzo spokojnie. Jechałem dość powoli, wcale nie spiesząc się do powrotu. Wiem, że powinienem, ale coś jednak trzymało mnie w uścisku nie pozwalając oswobodzić się i ruszyć do przodu. Nawet, gdy dojechałem na miejsce, jeszcze przez jakiś czas siedziałem w aucie wpatrując się tępo w ciemne okna jego mieszkania. Wiedziałem, że najprawdopodobniej Daniel już śpi i ja też powinienem wczłapać się na górę i położyć się spać, ale z jakiegoś powodu czułem się bardzo rozbudzony i nie widziałem szans na to, żebym w najbliższym czasie miał odpłynąć w krainę marzeń sennych. Czytaj dalej

Muzycznie

Cześć !

Od początku istnienia strony, a wcześniej bloga, każdy rozdział opatrzony jest jakimś konkretnym kawałkiem. Część z nich koresponduje z treścią rozdziału, część z nich z emocjami w nim zawartych, a jeszcze inne zwyczajnie towarzyszyły mi podczas pisania.

Wreszcie wszystkie zostały uporządkowane i poskładane w playlisty. Tak więc wszystkie kawałki, których mieliście okazję słuchać podczas czytania, znajdują się w playlistach zatytułowanych identycznie, jak opowiadania. Jest oczywiście kilka wyjątków. Między innymi, one-shoty mają wspólną playlistę. Poza tym możecie tam znaleźć playlistę zatytułowaną „pisanie”, gdzie znajdują się utwory, które nieustannie towarzyszą mi podczas tworzenia dużej części rozdziałów i przy których umiem się wreszcie skupić na tym, co mam przed sobą.

Jest też jedna dodatkowa lista. Nazywa się „! SparXx !”. Jak nie trudno się domyślić – znajdują się na niej kawałki tworzone przez Szymona SparXxa Jaworskiego. Tak, jak wspominałam przy premierze, mimo niewątpliwego podobieństwa w wyglądzie, jest kilka rzeczy, które panów różni, czyli między innymi zdolności muzyczne. Co prawda na wykonania wokalne będziemy musieli wszyscy jeszcze trochę poczekać, ale już teraz można posłuchać, co właściwie tworzy. Zdecydowanie jest wschodzącą gwiazdą retro, więc polecam szczególnie tym, którzy siedzą w tych klimatach. Obczajcie koniecznie. Mi się udało wyciągnąć trochę więcej niż jest na YouTubie i powiem Wam – jest na co czekać!

Odnośnik do konta na YouTubie możecie niezmiennie znaleźć po prawej stronie na pasku wśród ikonek z innymi social mediami, jak chociażby Facebook, Instagram czy Lubimyczytać. Ci z Was, którzy czytają na telefonie niestety nie są w stanie tego paska zobaczyć, ale nic straconego. Link wstawiam poniżej.

https://www.youtube.com/channel/UCNxCjkuunF7fxzv8vuVtHHQ/about

Enjoy!

6. Kiedy chyba zmieniam zdanie

Cześć Kochani!

Wiem, wiem… Znowu jestem spóźniona z rozdziałem. Za to ten tekst przy wieczornej rozmowie z moją niezastąpioną betą, która niestety nie ma czasu na sprawdzanie wszystkich tekstów, więc dzielnie brnie przez Uno, nabrał nowych barw. Ma już określony cel, rozpisanych kilka eventów… I będzie się działo! ( ;

A tymczasem… Jak Wam się podobało zdjęcie Szymona? Bo mi osobiście bardzo. Można je zobaczyć w poście pt „Premiera„. Jest cudne. Oczywiście widnieje też na Facebooku i Instagramie BDB oraz na facebookowym profilu Lambdy. ( ;

Na stronie bucketbook.pl jeszcze przez tydzień, czyli do 31 marca, czeka na Was pakiet promocyjny, czyli papierowe Numero Uno + ebook gratis!

Druga część oczywiście jest w trakcie pisania, ale już są wstępne plany wydawnicze ; >

Enjoy!

W ten oto sposób poniedziałek, wtorek, a nawet środę chodziłem wiecznie rozproszony i nie byłem w stanie skupić cię na niczym. Może i nie miałem wielkiego talentu, ale nie byłem w tym najgorszy, mimo tak długiej przerwy. Po głowie wciąż chodziły mi jego słowa, których tak bardzo łaknąłem, a zarazem uparcie nie chciałem słyszeć i odmawiałem uwierzenia w nie, choćby przez chwilę. Remik osiągnął swój cel. Zmusił mnie do rozważenia innych opcji niż ta, którą wybrałem. Miałem wrażenie, że z tyłu głowy wciąż mi siedzi ten kilkunastoletni Julek i nabija się ze mnie i moich życiowych wyborów. Rzuciłem wszystko dla kobiety, która nie była tego warta i do dziś nie chciałem tego przyznać. Tak, jakby ignorowanie faktów sprawiało, że znikają. Miałem cichą nadzieję, że moje znikną. Czytaj dalej

5. W nocy

Cześć Kochani!

Wczoraj była premiera Numero Uno. Ja się dalej cieszę niesamowicie, a Wy? No i z czystym sumieniem przyznaję, że Szymon odwalił kawał dobrej roboty ze zdjęciem. To strasznie dziwne uczucie, kiedy w pewnym sensie widzi się Uno czytającego Uno… A jeszcze dziwniejsze, kiedy się rozmawia o tym.

Uno II pisze się dzielnie, a my tymczasem spójrzmy znów na to, co wyprawia Marcel, gdy błądzi w tym wszystkim, szukając po omacku najlepszego wyjścia z sytuacji.

 

Enjoy!

W końcu podszedł do mnie Mariusz. Wyglądał, jakby nie spał od ponad tygodnia i nie jadł od trzech, ale i tak skinął na mnie głową. Gdy weszliśmy do jego gabinetu, ziewnął szeroko i opadł na krzesło. Zamknąłem za nami drzwi i usiadłem naprzeciwko. Czytaj dalej

Premiera

Cześć Kochani!

Dziś, 15 marca 2018 roku nastąpiła długo przeze mnie oczekiwana chwila, a mianowicie Numero Uno wyszło na papierze! Jest to pierwsza moja książka, o którą udało mi się trochę zawalczyć. Jak pewnie kojarzycie, ma ona również matronat Stowarzyszenia Lambda Warszawa.

Z tej okazji, można ją wypożyczyć z biblioteki Lambdy. Na miejscu dostępne są dwa egzemplarze.  Kolejne dwa powędrowały do Opola do Inicjatywy Biblioteczka LGBTQ+ w filii nr 4 MBP. ( ;

Wszystkich chętnych zapraszam na bucketbook.pl, gdzie czeka na Was przez najbliższe 2 tygodnie pakiet książka + e-book. Dlaczego tak? Ponieważ w ramach promocji, przez pierwsze 2 tygodnie sprzedaży książki, tj. do końca marca, e-book jest gratis! ( ;

A teraz… Powiem Wam, z czego najbardziej się cieszę. Przy okazji pracy nad książką poznałam wspaniałych ludzi. Przedstawię Wam bliżej jednego z nich.

Zdjęcie, które widzicie poniżej coś Wam przypomina? Nie? Tak?

SparXx

Te cudowne loczki, zawadiacki uśmiech, przenikliwe oczy i niezmiennie dobra sylwetka? Już kojarzycie? No właśnie! Uno jak się patrzy!

Jedna z największych niespodzianek, jaka mnie spotkała. Zdjęcie należy do Szymona SparXx’a Jaworskiego (linki do Insta i FB rownież poniżej, obczajcie!!). Tak bardzo, jakbym chciała powiedzieć, że stanowił On inspirację dla Uno… Nie mogę. Dlaczego? Ponieważ Szymona poznałam już po napisaniu książki. Wyobraźcie sobie moje zdziwienia, a później jego, kiedy nagle dostał wiadomość, że wygląda jak postać z mojej książki i tak w ogóle no to cześć, Basia jestem. Niesamowite. Na szczęście Szymon jest cudownym człowiek i nie wyśmiał mnie, a nawet zgodził się pokazać 😀

Z Uno dzielą znaczną część wyglądu, podobne zamiłowania w ubiorze i kilka cech charakteru, ale! Są też oczywiście różnice. Szymon radzi sobie z muzyką dużo lepiej niż biedny Uno, który za nic nie umie śpiewać, a mianowicie Szymon muzykę tworzy i to z bardzo pozytywnym skutkiem. Znalazło by się oczywiście dużo więcej różnic, ale tę musiałam podkreślić z racji tego, że już zacieram rączki, żeby dorwać kilka jego kawałków w pełnej chwale.

Także, polecam zapoznać się ze SparXxem, bo jeśli lubicie Uno tak, jak ja, to gwarantuję, że jego też będziecie! (Choć muszę przyznać, że sam Szymon do Uno wielką miłością nie pała… ; > )

https://www.facebook.com/SparXx.Of

https://www.instagram.com/s.p.a.r.x.x/

 

Enjoy!

5. Kiedy odkładamy wszystko na bok

Cześć wszystkim!

Wiem, że rozdział miał być wczoraj, ale mam małe urwanie głowy i nie wyrobiłam się na Chiny cesarskie.

Przed Wami nowy rozdział Układu!

A już jutro… Jutro (15.03.2018 r.) będzie premiera papierowego wydania pierwszego tomu Numero Uno! Z małą niespodzianką na boku ; > Już nie mogę się doczekać.

Enjoy!

Wściekły pobiegłem za nim, ale skubany miał dobrą kondycję. Na moje szczęście chyba zahaczył o coś ręką, bo znalazłem go dwa bloki dalej opartego o ścianę i zwijającego się z bólu. Gdy mnie zobaczył, sapnął ze złości i wyraźnie próbował wziąć się w garść, odrywając się od ściany i prostując dumnie. Uszedł kilka kroków, ale wyraźnie nie czuł się najlepiej. Podszedłem do niego powoli, przełykając własną dumę i patrząc się na niego z zażenowaniem. Czułem się winny i tak bardzo, jak nie chciałem przyznać się do błędu, wiedziałem, że należą mu się przeprosiny. Czytaj dalej

4. W biegu zdarzeń

Cześć Kochani!

Papierowe „Numero Uno” zostało już dostarczone do zwyciężczyni konkursu, jak i do kilku innych miejsc. Przede wszystkim jednak, pierwszy nakład trafił już do bucketbook.pl, a premiera za niecały tydzień ; >

Przed Wami tymczasem dalszy ciąg zmagań Marcela i Daniela. Może jeszcze mają szansę wyjść z wszystkiego obronną ręką?

Enjoy!

Przez cały czas siedział blisko i nie zdejmował ze mnie oczu. Czułem się dość nieswojo, ale postanowiłem tego nie komentować. Po ostatniej rozłące miał prawo przyglądać mi się do woli. Mimo, że mieliśmy teraz sporo do obgadania i naprawianie wszystkiego na pewno zajmie nam trochę czasu, to jednak czułem, że najważniejszy krok mieliśmy za sobą. Czytaj dalej

4. Kiedy coś właśnie poszło się paść

Cześć Kochani!

Przed Wami nowy rozdział Układu. Nasza wielka antyteza w postaci ścierających się wiecznie osobowości głównych bohaterów własnie się pogłębia ; >

PS. Już dziś powinno być u mnie moje cudowne Uno <3 Premiera, co prawda, dopiero 15 marca, ale nakład dziś będzie w moich rękach. Na Instagramie zapewne od razu pojawi się foto, gdy tylko będę je miała.

Enjoy!

Pod moim blokiem byliśmy po mniej więcej minucie. Kiedy Remigiusz zobaczył, że zatrzymuję się i wysiadam z auta, spojrzał na mnie z niedowierzaniem i parsknął śmiechem. Czytaj dalej

3. W jego słowach

Cześć Kochani!

Przed Wami starcie Marcel vs. Daniel. Nie no, obejdzie się bez rękoczynów, to nie Tobi i Michaś, żeby się docierać w ten sposób. No, ale będzie poważnie… Przez jakąś chwilę.

No i ja wiem coś, czego Wy jeszcze nie wiecie… Niedługo na bucketbook.pl będzie podana data premiery papierowej wersji Uno! Boziu, jak ja się z tego cieszę. Nakład już jest w drukarni i lada moment trafi do mnie, a bucketbook.pl szybko i sprawnie go przejmuje.

Jeśli ktoś jeszcze nie głosował w ankiecie dotyczącej drukowanej wersji Numero Uno, to na dole posta wkleję ją ponownie. ( ;

Enjoy!

Zanim zdążył się obudzić, drgawki niemalże ustały lub przynajmniej zmalały, a ja przygotowałem mu lekką, zdrową kolację. Kiedy wszedł do salonu, poczułem wbrew sobie lekkie zdenerwowanie. Czekała nas ważna rozmowa, na którą być może żaden z nas nie był gotowy. Nie mniej jednak, obaj mieliśmy świadomość, że nie możemy dalej ciągnąć tego w ten sposób. Czytaj dalej

« Starsze wpisy Nowsze wpisy »

© 2018 Byle do brzegu

Theme by Anders NorenUp ↑